Fundacja Szekla

Wojciech Nowak

Fundator

Wojciech Nowak

Żeglarz, nurek, pilot, maratończyk, narciarz, grotołaz, alpinista, miłośnik podróży. Szkoleniem żeglarzy zajmuje się od czasów studenckich. Właściciel Szkoły Żeglarstwa Szekla. Ojciec trójki dzieci, które również zaraża miłością do żagli i sportowego trybu życia.

Jak, to się wszystko zaczęło? 
Z moimi dziećmi żegluję od kilkunastu lat, w ten sposób   spędzamy razem część wakacji. Widzę, ile daje im każdy taki wyjazd, jak się usamodzielniają, jak radzą sobie w innych niż domowe warunkach, jak umieją bezpiecznie zachowywać się nad wodą i nie tylko, jak ćwiczą samodyscyplinę. Od czasów własnych studiów pracuję z młodzieżą, ucząc ich żeglarstwa i pokazując, że świat pod żaglami jest może wymagający, ale też bardzo atrakcyjny. Rozwijając firmę, poczułem, że nie chcę skupiać się tylko na ekonomicznych aspektach prowadzenia biznesu, że mam czas i przestrzeń, by żeglarstwo pokazywać nie tylko tym, którzy mogą zapłacić za rejs czy kurs.

Dlaczego Fundacja?
Kilka lat temu będąc w sklepie, spotkałem dziewięcioletnią dziewczynkę. Poprosiła mnie o 10 zł.  Zapytałem, po co jej te pieniądze. Chciała kupić jedzenie. Do koszyka włożyła olej, mąkę, ryż, same podstawowe produkty. Zaczęliśmy rozmawiać. Opowiedziała mi o swojej sytuacji i zrobiliśmy zakupy za wszystko, co miałem wtedy w portfelu. Dziewczynka wybierała rzeczy jak najtańsze i najbardziej sycące. Dopiero na końcu zapytała, czy mogłaby kupić również czekoladę, ponieważ ma czworo młodszego rodzeństwa i na pewno ucieszyliby się z takiego prezentu. Wracałem do domu ze ściśniętym sercem. Pomyślałem, że chciałbym zrobić coś, co pomoże takim dzieciakom, co będzie dla nich wsparciem, odskocznią. Tak powstał pomysł charytatywnych wakacyjnych rejsów dla dzieci i Fundacja Szekla. Z potrzeby serca, chęci podzielenia się pasją i wiedzą z dziećmi, które na co dzień doświadczają wielu życiowych trudności, są samotne i zagubione.

Po pięciu latach prowadzenia charytatywnych rejsów wiem, że to był bardzo dobry pomysł. Fundacja daje swoim podopiecznym tydzień ucieczki od rutyny i problemów codzienności, a mi siłę do działania, poczucie sensu i inspirację.